W sumie to mi wystarczy już spojrzeć na dziewczynę i wiem jak będzie, pierwsze przelotne spotkanie oczu, uśmiech, potem krótka rozmowa, zaproszenie na kawę. Zgodziła się! Świetnie, jest postęp, nadzieja zaczyna w moim ciele zaczyna tworzyc różne scenariusze. Przebiega pierwsze spotkanie, jest świetnie, dogadujemy się, śmiejemy, sluchamy podobnej muzyki, lubimy podobne filmy. Wracam do domu, piszemy ze sobą codziennie, wysyłam jej piosenki o miłości, odpisuje ze piękne, kolejne spotkania a ja zaczynam
@Please_Remember: Miałem tak samo. Nawet o wiele bardziej toksyczne związki. I powiem Ci że rozumiem doskonale. Ale postaraj się to olać. Wiem, że to trudne ale koniecznie. Bardziej pragmatyczne podejście się przyda. Bo emocje Cię wykończą. A tacy ludzi będą Ci dawać rękę po tu by pociągnąć w dół. Więc zostaw to co nie było nigdy dla Ciebie. Nic nie stracisz, a najcenniejsze jest to co masz w sobie. Pewnie
Ale jestem przybity i tak k------o nie chce mi się już zyc... Po ponad pol roku brania escitalopram i sulpiryd leki ni c---a juz nie dzialaja chyba je rzucam nie chce mi sie ich juz brac.... Za miesiac wizyta u psychiatry... Mam 22 lata nie mam studiow nie studiuje nie mam pracy jestem taka p---a na nic nie mam sil i ochoty.... K---a jak patrze na kasjerki jak pikaja w te produkty
1:01:00