Wczoraj spotkałem się ze swoim starym znajomym z czasów licealnych. W domu małżonka w ciąży,stąd nie chcąc robić zbędnego harmidru i rwetesu postanowiliśmy udać się tytułem wspominek do najbliższego przybytku zwanego barem (nie mylić z miasteczkiem na Podolu opisywanym w podręcznikach historii i prozie Sienkiewicza). Nazwa najbliższego lokalu brzmiała dumnie - "Piwnica po Zenku" (w wersji pierwotnej na szyldzie było "Piwnica u Zenka", ale ktoś czarnym markerem przemianował środkowe słowo w nazwie).

par-in-parem-non-habet-imerium

Komentarz usunięty przez moderatora
@traceur07: przez 4 godziny udało ci się wyhodować te 3 rośliny?
Co te GMO to ja nawet nie