Mirki, pytanie całkiem serio pomimo tego, że konto fejkowe.
Poznałem fajnego rozowego pare miesiecy temu, spotykamy sie od pazdziernika jednak niestety jest to zwiazek na razie na odleglosc. Fajnie bylo do polowy stycznia, bo pomimo 400km ona jezdzila czasami do mnie, ja do niej i widywalismy sie te 2-3 razy w w miesiacu na 2-4 dni. Teraz niestety sesje, szkoly, prace i efekt jest taki, ze nie widzielismy sie juz 2 tygodnie
@Smieszekpodkontrolo: Ja na przykładzie kolegi (u mnie #tfwnogf) z uczelni, mogę powiedzieć że jeśli faktycznie ciągniecie ku sobie to ma to szanse przetrwania. Kumpel początkowo (zresztą jak Ty) śmigał do dziewczyny jakieś 300 km co weekend, a później jak różowy skończył licencjat to zamieszkali razem w jednym mieście i póki co żyją szczęśliwe ( ͡°͜ʖ͡°) Jeśli gra jest warta świeczki to ja bym zaryzykował
@Smieszekpodkontrolo: Siedasie. z moim #rozowypasek mieszkamy razem od prawie pół roku, a jesteśmy ze sobą od 3 lat. Dzieliło nas około 300 km. też fakt, że nie spotykaliśmy się tak często jak wy. Ważne byście nie słuchali jakichkolwiek opinii innych! Ludzie ch**a się znają, a to wasze życie nie tak? Można, choć nie jest łatwo co wiesz doskonale. Powodzenia wam ( ͡°͜ʖ͡°)!
Poznałem fajnego rozowego pare miesiecy temu, spotykamy sie od pazdziernika jednak niestety jest to zwiazek na razie na odleglosc. Fajnie bylo do polowy stycznia, bo pomimo 400km ona jezdzila czasami do mnie, ja do niej i widywalismy sie te 2-3 razy w w miesiacu na 2-4 dni. Teraz niestety sesje, szkoly, prace i efekt jest taki, ze nie widzielismy sie juz 2 tygodnie