Dzisiaj pomijam póki co chronologię zdarzeń. Opiszę po prostu jak w moim przypadku wyglądała fobia społeczna, jak wpłynęła na moje codzienne życie i co było w niej najbardziej deprymujące. Wołam te same osoby co pod poprzednim wpisem + te, które się zgłosiły. Jeśli ktoś nie chce żeby go wołać, to pisać w komentarzu.
Przede wszystkim - fobia społeczna =/= nieśmiałość. To są dwie różne rzeczy i niech wszyscy ekstrawertyczni pseudo-psychologowie z for internetowych wsadzą sobie w dupę swoje rady w stylu "rusz się sprzed kompa i zacznij żyć", bo to tak k---a nie działa.
Fobia społeczna różni się od zwykłej nieśmiałości tym, że oprócz standardowej mega-blokady psychicznej dochodzą symptomy fizyczne i to właśnie one stanowią największe utrapienie. Zaczynasz się pocić, drżą ci dłonie, robisz się cały czerwony, serce wali jak szalone, nie możesz normalnie oddychać, twój głos to jakaś parodia - jąkasz się i nie potrafisz wykrztusić z siebie zdania.. a to wszystko podczas tak trywialnej sytuacji jak przykładowe spotkanie w sklepie jakiegoś dawnego znajomego.
Każda
Przede wszystkim - fobia społeczna =/= nieśmiałość. To są dwie różne rzeczy i niech wszyscy ekstrawertyczni pseudo-psychologowie z for internetowych wsadzą sobie w dupę swoje rady w stylu "rusz się sprzed kompa i zacznij żyć", bo to tak k---a nie działa.
Fobia społeczna różni się od zwykłej nieśmiałości tym, że oprócz standardowej mega-blokady psychicznej dochodzą symptomy fizyczne i to właśnie one stanowią największe utrapienie. Zaczynasz się pocić, drżą ci dłonie, robisz się cały czerwony, serce wali jak szalone, nie możesz normalnie oddychać, twój głos to jakaś parodia - jąkasz się i nie potrafisz wykrztusić z siebie zdania.. a to wszystko podczas tak trywialnej sytuacji jak przykładowe spotkanie w sklepie jakiegoś dawnego znajomego.
Każda








http://cdn1.arhn.eu/
#wykoppsuje #stresstest