Czytam ten tag od kilku godzin i dochodzę, do wniosku, że dzisiejszy młody "mężczyzna" potrafi się w zasadzie tylko oburzyć i ponarzekać. Nic więcej sobą nie reprezentuje. Nie jego wina, że się urodził w PL, nie jego wina, że na świecie są wojny. Państwo Polskie nic mu nie dało (w cudowny sposób wykształcił się sam, a start miał wcale nie łatwiejszy niż przeciętny obywatel Sudanu Południowego). I wcale nie jest roszczeniowo nastawiony

papierowy_mistrz







