Co ten Wrocław to ja nawet nie. Byłam z moim #niebieskipasek na zakupach w Galerii Dominikańskiej. Styrani i lekko na siebie fochnięci (wiadomo, jak to faceci na zakupach, marudzenie i te sprawy, a przecież zakupy trwały tylko 10h ;>), wsiadamy do autobusu. Stoimy, czekając aż ludzie wyjdą (było sporo miejsca, więc nie odsuwaliśmy się, żeby umożliwić przejście) i nagle pojawił się on- człowiek z grzywką i dekoltem w serek- typowy

Mergina

