Magdalena_g1
@RafDan: to może ja wyjaśnię, byłam w tym momencie na obiekcie stacji, mieszkam również w mieszkaniu nad nią, jestem jedna z osób poszkodowanych, policja była przekonana że ma prawo wejść na stację bo właścicielem jest poszukiwany, nie mieli nakazu przeszukania całego budynku należącego do Bartosza i zajmowanego przrzemnie mieszkania, a weszli wszędzie, mieli prawo wejść tylko do warsztatu mechanicznego i domu za stacją, prokurator również nie zatwierdził czynności przeszukania, w aktach
