#hotelparadise Luiza owszem fajnie gadała na Pandorze. Ale była z siebie tak dumna, że odeszła od Bartka, że aż do przesady. Pokazywała taka pozorną wyższość nad Adą. I ‚ona się szanuje, a Ada nie’. Jakie to było słabe!
@karolankaa: Luiza tak się "szanowała", że jednego dnia Bartek to ją wulgarnie #!$%@?ł ze 20 razy, a ona dalej do niego przyłaziła jak ufny szczeniaczek. A na pandorze udaję pozjadanie wszystkich rozumów. Bartolomeo o toksyk, ale jej poczucie własnej wartości przy nim miało wartość poniżej poziomu morza.
Moment histerycznej, opętanej radości judaszycy to najbardziej disgusting moment tego sezonu. Widać było cały sezon jak probuje się hamować i nie pokazywać swojego ból dupy, zazdrości i reszty zgniłych cech, mimo tego ze wychodziły, ale to jak teraz wybuchła to aż niedobrze mi się zrobiło, współczuje komukolwiek z jej bliskiego otoczenia
@sesame0il: Dopełnieniem sytuacji jest to, że ona uważa się za osobę wierzącą i to podkreśla. Taka obłuda byłaby nieznośna u każdego, ale obnosić się z religijnością i później się tak zachowywać? Nie tylko potwierdza stereotyp dewotki, ale zaczęła sprawiać wrażenie, że coś jest z nią nie tak. Ona jest straszna, kojarzy mi się z takim śliskim wężem, ohyda.
#hotelparadise