To piwo jest po prostu nieprawdopodobne. Słyszałem że już stara wersja była pyszna (niestety nie piłem), ale piszą także że wersja BA jest jeszcze lepsza. Zdecydowanie najlepszy Imperialny Stout jaki piłem - oleisty, powoli ścieka po szkle, piękny aromat czekolady, subtelnego kokosa, drewna, wanilii i bourbona, a na końcu dopełnia to wszystko kawa. 'Męczyłem" 330 ml chyba z 40 minut. Szkoda że takie drogie i w sumie limitowane (╥﹏╥
Zdecydowanie najlepszy Imperialny Stout jaki piłem - oleisty, powoli ścieka po szkle, piękny aromat czekolady, subtelnego kokosa, drewna, wanilii i bourbona, a na końcu dopełnia to wszystko kawa. 'Męczyłem" 330 ml chyba z 40 minut. Szkoda że takie drogie i w sumie limitowane (╥﹏╥