Siara: Wąski, ty mnie miałeś sprowadzić takiego zagranicznego kujota… hienę takiego… jak on tam… Wąski: Szakal. Siara: Szakal, właśnie, i gdzie on jest? Wąski: Wysłałem ofertę i czekam. Siara: No to co ty, Wąski…! Myślisz, że taki Szakal to nie ma co robić?! On ma zamówień do 2008 roku, jak Penderecki, jego trzeba nadpłacić, przepłacić, przebić… Wąski: Właśnie powiedziałem Stefan, że czekam, bo za 30 minut
Wąski: Szakal.
Siara: Szakal, właśnie, i gdzie on jest?
Wąski: Wysłałem ofertę i czekam.
Siara: No to co ty, Wąski…! Myślisz, że taki Szakal to nie ma co robić?! On ma zamówień do 2008 roku, jak Penderecki, jego trzeba nadpłacić, przepłacić, przebić…
Wąski: Właśnie powiedziałem Stefan, że czekam, bo za 30 minut