Jak miałem 15 lat poznałem dziewczynę. Niby byliśmy ze sobą ale ona wogole nie miała czasu się spotykać, wiecznie mówiła, ze sie uczy, ewentualnie czasem... Mówiła, ze opiekuje się bratem. Po pół roku to skończyłem. Wiele lat później dowiedziałem sie, że po liceum wyjechała na Florydę, została lekarzem i kosiła grubą kasę. A potem poznała bogatego murzyna i ma z nim dwójkę dzieci. I wiecie co - jeśli to wszystko prawda to
Człowiek to na prawdę dziwna istota, mimo poczucia bezsensu i cierpienia z uwagi życia na tym świecie coś jednak odciąga ludzi od samobójstwa. Samobójcy mimo iż według ludzi są nazywani tchórzami bo nie potrafią rozwiązać swoich problemów paradoksalnie są bardzo odważni - potrafią pokonać insynkt samozachowawczy. #przegryw
@Ezev: a moze Ci którzy pokonają ten instykt i sie zabija przechodzą na kolejny poziom egzystencji, a reszta rodzi sie ponownie, az im tez sie nie uda. Moze tak byc czyz nie?
Postanowiłem sobie że w tym roku w końcu znajdę sobie dziewczynę. W moim przypadku problem nie tkwi raczej w niskim wzroście (190 here), krzywej twarzy, braku hajsu itp. (Miasto wojewódzkie, studiuje, wynajmuje mieszkanie, mam co jeść). Chodzi o to że jestem bardzo introwertyczny i nie potrafię prowadzić small talku i podbić do dziewczyny która nie się podoba. Czy jest jakiś sposób by się z tego wyleczyć? #tfwnogf #przegryw
@PolskiKalmar: praktyka czyni mistrza, tak prawie ze wszystkim jest, na poczatku bedzie trudno ale z czasem ogarniesz sie. Ciesze sie ze postanowiles podbijac na ulicy, w dobie aplikacji randkowych to mila odmiana. Pamietaj tylko zeby nie wyjsc na creepa!
źródło: comment_1620236825n4xvC5Jui4vvZQQlreh6Dx.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora