Metoda „na bitą żonę”.

Notoryczne, a co najgorsze niekończące się zawiadomienia składane na policji, które i tak ostatecznie kończą się uniewinnieniem oskarżonego. Eksmisja z mieszkania, za które to on spłaca raty kredytu. A to dopiero kropla w morzu problemów Pana Mirosława. Problemów, które zgotowała mu własna małżonka.
z- 253
- #
- #
No właśnie nie kobiecie a dzieciom ;D Szkoda tylko że większość kobiet te "piniądze na dzieci" wydaje na siebie a może lepiej napisać "inwestują" w siebie żeby znaleźć frajera który będzie łożył hajs na nią i jej dziecko ;) A jak już tego dokonają to leci prosta sekwencja: ślub -> dziecko -> utrzymywanie. Jak królowej się nie spodoba albo gach zacznie sprawiać problemy to lecimy