@artide2: Przez pierwszy rok swojej przygody w poligrafii miałem okazję pracować na 1050 z finiszerem broszurującym. Nazywaliśmy go Bob Marley, bo ciągle jammował ;) potem wymieniliśmy na 1051 i to było przejście na o wiele wyższy poziom i jakościowy i obsługi, za to finiszery wiecznie sprawiały kłopoty. W obecnej firmie mam bizhub press 1085 i varioprinty 6160 od oce. Pozdrawiam :)