Wy mówicie, że on pasożyt a prawda jest taka, że i Kononowicz i Suchodolski to byli bardzo samotni ludzie. Los ich złączył, dzięki czemu nie cierpią z powodu samotności. Dom jest jaki jest, syf boży jest, ale nie jest pusty. Ktoś w nim jest. Może i się wyzywają, może i się gnoją wzajemnie psychicznie, ale nie są sami. Co taki Kononowicz by robił sam w tym domu? Wojciech S to dla niego
konto usunięte




























