Specjalnie wstałem o 7:00 aby bez kolejek pozałatwiać sprawy. Wstaję, patrzę na termometr 12*C, otwieram okno i zimno!
Ubieram się w kurtkę jesienną i idę. Wkoło ludzie w krótkich rękawkach (co się dzieje?). O 9 słońce tak zaczęło grzać, że mimo zimnego powietrza było tak gorąco, że z tą kurtką jak debil wyglądałem.
Co się dzieje, ni to lato, ni to jesień, ni to zima.
Specjalnie wstałem o 7:00 aby bez kolejek pozałatwiać sprawy. Wstaję, patrzę na termometr 12*C, otwieram okno i zimno!
Ubieram się w kurtkę jesienną i idę. Wkoło ludzie w krótkich rękawkach (co się dzieje?). O 9 słońce tak zaczęło grzać, że mimo zimnego powietrza było tak gorąco, że z tą kurtką jak debil wyglądałem.
Co się dzieje, ni to lato, ni to jesień, ni to zima.