Przełomowym programem wyborczym byłby program wszystko+. Należy określić limit wydatków na obywatela w danej kadencji i finansować wszystko co sobie zażyczy (tylko takie namacalne korzyści, żeby obywatel widział, że państwo się troszczy). Jednemu sfinansować wakacje na Wyspach Kanaryjskich, innemu kupić motor, jeszcze innemu dać bon do monopolowego.

Są też rzeczy, o których ludzie marzą, a państwa nie muszą nawet kosztować. Ktoś chce licencję pilota? Można wydrukować, to dla państwa tylko kawałek papieru.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach