@zeligauskas: Polemizowałbym. Tzn. u mnie wykłady są nieobowiązkowe i prawie nikt nie chodzi, ale sporo osób w przekonaniu "eee więcej się nauczę samemu w takim samym czasie". Prawdziwym śmieszkiem w tej sytuacji jest ten, który przychodzi na nieobowiązkowy wykład i wcale go nie słucha.

A potem się żali, że zdał ledwo na trzy, a chodzenie na wykład miało mu pomóc w zdaniu lepiej.