#nocnesmuty Rok temu miałem włamanie do mieszkania. Nie polecam nikomu. Trochę rzeczy pokradli, ale nie jakoś super dużo. Powywalali wszystkie rzeczy z szuflad w tym ubrania. Mieszkanie wyglądało jakby przeszedł tajfun. Najgorsze w tym wszystkim było nie utracenie rzeczy materialnych, a poczucia bezpieczeństwa oraz intymności. Zadzwoniłem po bagiety, ale na 112. Czekałem i czekałem. Zadzwoniłem jeszcze raz na 997 i się okazało, że nawet nie dostali zgłoszenia...
Przyjechała policja i
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach