Jutro dzień babci, moje wesele za 1,5 roku a tu kurde taki zonk ;/ dziś rano dostałem sms, że babcia zmarła. I już nie mam komu jutro życzeń złożyć, żadna babcia nie będzie na moim weselu, druga babcia podczas sesji na studiach. Ogólnie nie potrafię przeżywać jakoś śmierci kogoś bliskiego. Dziwnie się z tym czuję, nie potrafię o tym rozmawiać. Tyle ulga, że babcia już się nie męczy, bo na
@Queltas: głupio mi dać plusa za to, mam 25 lat, Babcia i Dziadek ze strony Taty umarli w 1982 i 1989, ze strony Mamy 1999... więc ciesz się, że tyle czasu miałeś. Każdemu go zazdroszczę i to boli.
Jutro dzień babci, moje wesele za 1,5 roku a tu kurde taki zonk ;/ dziś rano dostałem sms, że babcia zmarła. I już nie mam komu jutro życzeń złożyć, żadna babcia nie będzie na moim weselu, druga babcia podczas sesji na studiach. Ogólnie nie potrafię przeżywać jakoś śmierci kogoś bliskiego. Dziwnie się z tym czuję, nie potrafię o tym rozmawiać. Tyle ulga, że babcia już się nie męczy, bo na