Wracam wczoraj sobie z kolegami z miasta. Idziemy normalną ulicą już praktycznie na naszym osiedlu i nagle jakiś zjeb do nas podchodzi i zaczyna się przymilać, że idziemy razem itd. Nagle wyskakuje z pytaniem czy mamy szluga. My, że nie - to on z łapami do kumpla - wyrwał pierwszą bułę. Dalej się rzuca - wyrwał drugą bułę na szczenę, po której nie powinien wstać. Widać, że był albo
@lukaszlew77: beda :) mozesz juz sobie zarezerwować czas z pracy zeby isc 1x na posterunek i jak bedzie sprawda w sadzie to tez + jak bedize sprawa w sadzie to gosc bedzie znać twoje pełne dane osobowe:P
Wracam wczoraj sobie z kolegami z miasta. Idziemy normalną ulicą już praktycznie na naszym osiedlu i nagle jakiś zjeb do nas podchodzi i zaczyna się przymilać, że idziemy razem itd. Nagle wyskakuje z pytaniem czy mamy szluga. My, że nie - to on z łapami do kumpla - wyrwał pierwszą bułę. Dalej się rzuca - wyrwał drugą bułę na szczenę, po której nie powinien wstać. Widać, że był albo