Świeża, nieco zabawna sytuacja ;).
Na mojej linii produkcyjnej zgrzewamy całą karoserię do kupy, ale podłoga i boki przychodzą z oddzielnych linii. Boki przychodzą z dwóch linii obok naszej za pomocą podwieszanych transporterów, umieszczonych jakieś 6-7 metrów nad ziemią. Te transportery to coś jakby pas transmisyjny, tylko że element jest podwieszony pod nim na specjalnej paletce, która po zdjęciu elementu przez robota wraca górą na linię boku. No i właśnie coś poszło
Na mojej linii produkcyjnej zgrzewamy całą karoserię do kupy, ale podłoga i boki przychodzą z oddzielnych linii. Boki przychodzą z dwóch linii obok naszej za pomocą podwieszanych transporterów, umieszczonych jakieś 6-7 metrów nad ziemią. Te transportery to coś jakby pas transmisyjny, tylko że element jest podwieszony pod nim na specjalnej paletce, która po zdjęciu elementu przez robota wraca górą na linię boku. No i właśnie coś poszło



Wczoraj podczas wieczornej produkcji nagle przestał działać jeden falownik, sterujący silnikiem do wymieniania czterotonowych stacji ustawiających geometrię przyszłego samochodu. Wbrew pozorom nieduży silnik, bo te stacje pomimo swojej wagi, łatwo jest przesunąć bo mają twarde koła, które toczą się po stalowych powierzchniach. Niestety pierwsze rozeznanie nie dało dobrych wieści - albo falownik, albo enkoder (urządzenie odczytujące aktualną