To co John Debney odwalił w tym Soundtracku wprawia mnie w zdumienie. Pomijam sam film (chociaż mnie się podobał a nie jestem wierzącą osobą) ale nie wyobrażam sobie innego soundtracku do tego filmu. Wszystko tu idealnie pasuje. Piękne chórki żeńsko męskie, flety, donośne bębny, wszystko to niesamowicie buduje nastrój w tej ścieżce dźwiękowej, przypomina mi instrumentalnie nieco Soundtrack z filmu 300.
Crucifixion to mój ulubiony utwór z tego Soundtracku kolejne na liście
@Namarin: dodam, może trochę jako ciekawostkę, że film pierwotnie miał nie posiadać żadnej muzyki, lecz Mel Gibson zmienił zdanie po tym, gdy usłyszał to co Debney napisał do trailera filmu. Postanowiono że choć film będzie epatować okrucieństwem i być wręcz skrajnie realny, to muzyka będzie pomagać widzowi przetrwać to wszystko, nadawać temu dodatkowe znaczenie. Na dodatek Mel zaangażował się na tyle w robienie oprawy, że podobno był jednym z chórzystów którzy
Crucifixion to mój ulubiony utwór z tego Soundtracku
kolejne na liście