Dzisiaj na silce poszedlem na wagę, taka elo fitness i sprawdzilem jak to tam u mnie wygląda. Jest spoko. Waze 69 kolo, a na ta niesamowita mase sklada sie 41% mięśni, 11% tluszczu i 48% wody. Mam glupi cel, ale chce zejść do minimum 8% tluszczu i nabrać trochę wiecej mięśnia. Mysle, ze za ok. 3 miechy będę mógl wrzucic foto porównujące mnie teraz, a mnie za te 3 miechy katowania.

poza
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#jahcobdbaozdrowie

To już prawie 2 tygodnie jak nie palę. Biegam już prawie codziennie i przez te niecałe 2 tygodnie przebiegłem już 34 km ;) Trochę lipa, że olałem trochę basen, ale jutro/sobota będę:) Co mnie bardzo cieszy to puls podczas biegania. Przy pierwszym bieganiu było ok.200 teraz jest ledwo 180 i to przy solidnym biegu(jak na mnie). Czuje się dużo lepiej, ale przytyłem 3kg. SIe nie pali, sie przybiera na
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jahcob: Dobra robota, ja się od lat próbuję zabrać za siebie, ale zapału zwykle wystarcza na chwilę i jak nie bark chęci to jakieś kontuzje podcinają skrzydła jak ostatnio z pływaniem.
  • Odpowiedz
dni lecą, a jest z każdym dniem lepiej. Wczoraj spacerniak i basen(zaraz dopisze), dzisiaj bieganie(i to dużo lepsze niż ostatnio, bo prawie 6km). Dobrze, że pobiegłem dzisiaj troszke inną trasą i w dowiedziałem się że w parku obok mam kilka fajnych sprzętów do ćwiczeń - przydadzą się:)

Nie pale od poniedziałku i jest, póki co, spoko. Jarać mi sie chce tylko rano... no bo kawka i papierosek... :) teraz juz tylko kawka(ale najpierw łyk wody). Dieta na pełnej. Ogólnie czuje się lepiej, dużo lepiej. Troche mi chyba jelita zaczynają dokuczać, ale dam im jeszcze czas, bo pewnie cały organizm nie wie co sie dzieje.

Jedyny minus, to już 2 noc nie moge spać, budze się co 40 minut... Ot, rzucanie fajek.

Jutro
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jahcob: Nie możesz spać przez rzucanie fajek? Damn, myślałem że jest zupełnie na odwrót. Jak paliłem - nie mogłem zwykle spać do 2-3. Jakiś tydzień, może dwa od rzucenia - powoli zaczęły mi się normować godziny snu.
  • Odpowiedz
Poki co jest git. Przedwczoraj potruchtałem, wczoraj juz nawet pobiegałem, a dzis na spokojnie marszyk. Nie pale 1,5 i poki co nawet nie mysle zapalić. Dieta tez jest katowana aż chyba za bardzo, ale nawet 2 dni a czuje sie ciut lepiej. Szczególnie czuje jak jelita wracaja do pracy;)

#jahcobdbaozdrowie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczoraj myslalem, ze sie zesram na tym wieczornym parabiegu... To byl raczej szybszy trucht z elementami biegu:D ale nawet dalem rade. Dzisiaj z rana 30 pompek a na sniadanie platki z jogurtem i jedziemy. Na przekąskę marchew, ale z obiadem trzeba będzie pokombinowac. Zostaly mi 3 fajki i koniec palenia.

#jahcobdbaozdrowie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jahcob: 50 też nie powinno być problemem, tylko raz leciałem na rekord i zrobiłem 67. Teraz jednak planuję do tego wrócić i jechać do 100 - zawsze to robi wrażenie.
  • Odpowiedz
Dobra mireczki, po wczorajszych przypadkowych badaniach coś we mnie pękło. Trzeba się ogarnąć. Celem jest zdrowie fizyczne i psychiczne. Chce zrzucić tak ok. 8kg i wyrzezbic to co kryje pod warstwą tłuszczu, bo jest co.

Jaki plan? Do basenu dorzucić siłownię i bieganie. Zmienić dietę i w-----c wszystkie u----i. Najgorzej będzie z fajkami, bo pale już 16 lat. Trzymajcie kciuki! Zaczynam od jutra - dieta i ograniczenie fajek. Dzisiaj już idę pobiegac,
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach