Dawno na niczym nie zawiodłem się aż tak, jak na Dragon Ball Z: Battle of Gods.
Nudne, przegadane, mało konkretnej akcji. Kilka niedociągnięć, a fabuła strasznie na siłę (szczególnie ten motyw z God SSJ tak wymyślony na siłę że bardziej się nie dało...). Kompletnie do d--y plansze (tła) w "3D". Na szczęście nie cały czas, ale kiedy się takowe
Dawno na niczym nie zawiodłem się aż tak, jak na Dragon Ball Z: Battle of Gods.
Nudne, przegadane, mało konkretnej akcji. Kilka niedociągnięć, a fabuła strasznie na siłę (szczególnie ten motyw z God SSJ tak wymyślony na siłę że bardziej się nie dało...). Kompletnie do d--y plansze (tła) w "3D". Na szczęście nie cały czas, ale kiedy się takowe