Shalom. To ja dzwonię.

Akcja z dzisiaj - Pan (zadbany, koło czterdziestki) wchodzi do sklepu Kaufland, typowy "koleś git", idzie, wsadza łapę w czereśnie, bierze kilka i do gęby.

To samo wszelkie próbowanie cukierków. NO DZIWNE, DZIWNE częściej jest to śliweczka po 90 za kilo niż kurz z cukrem po 29,99....

Kiedyś,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aut91: w każdej szanującej się drużynie kobiecej jest dziewczyna tank, która ma kopyto i zgniata rywalki :P akurat w dziejszym meczu dziewczyny z SMSa mają taką trochę mocarniejszą ;)
Ale mogę nadmienić, że nie znam większych imprezowiczek niż piłkarki i awfiary ;)
  • Odpowiedz