Polecam "Andrzej Zapałowski: Ukraińskie dylematy wojenne" >>> CAŁOŚĆ <<<

Właśnie na bankructwo państwa ukraińskiego gra Rosja, nie angażując się bezpośrednio w wojnę do czasu, aż nie zostanie do niej przymuszona klęskami separatystów. Przygotowując się na scenariusz siłowy Moskwa od miesięcy testuje mobilność i jedność UE w sprawie sankcji. Obecnie widać, iż nie są one tak dotkliwe jak się początkowo zakładało. Istnieją coraz większe rozdźwięki w obozie Zachodu. Widać jednoznacznie, iż większość krajów UE nie stanie faktycznie po stronie Ukrainy w razie konfliktu z Rosją. Głównie będzie się ograniczało do zapewnienia własnego bezpieczeństwa gospodarczo-politycznego.


W mediach można usłyszeć glosy elit politycznych Europy, iż Rosjanie mogą wkroczyć na Ukrainę. Pytanie tylko, czy swoimi działaniami nie pomagają w rozwoju tego scenariusza? Konflikt ukraiński można było zadusić, już kilka miesięcy temu poprzez federalizację państwa, jednakże Zachód musiał „spróbować” najkorzystniejszego dla siebie scenariusza! Teraz jest problem jak z tego bałaganu polityczno-gospodarczego w Europie wyjść.


Władze
woodywoodpecker - Polecam "Andrzej Zapałowski: Ukraińskie dylematy wojenne" >>> CAŁOŚ...

źródło: comment_ULogpxcZSnkSGJmgwj9av3G9DXp9SL4B.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@woodywoodpecker: Ale tak to wygląda, od ładnych kilkunastu lat przemysł na wschodzie jeszcze się trzyma dzięki faktowi że Kijów z dochodów z podatków w zachodniej części kraju trafiają do kopalni, hut czy fabryk chemicznych które uznano za "zbyt społecznie cenne" aby upadły. Bodajże z 2 miesiące temu taką informację podało Ukraińskie Ministerstwo Finansów o fakcie pompowania pieniędzy z zachodu na wschód
  • Odpowiedz