Siedzi tu trochę ludzi związanych z medycyną to zapytam, co mi zależy. Jestem na IV roku medu i co raz częściej myślę o czekającej mnie rzeczywistości lekarskiej. Niestety im dalej w las tym bardziej odkrywam, że praktycznie każda dziedzina kliniczna wiąże się z dużą dawką stresu, na który to jestem całkowicie nieodporny. W prawie każdej klinice w której miałem zajęcia (a trochę ich już było) praca to walka z papierami/pacjentami połączona z
@xareltos: anestezji nie polecam osobom o slabych nerwach, bo 85%czasu to luz, a przez pozostale 15% w zylach krazy tylko adrenalina i kortyzol. Polecam derme, transfuzjologie, med pracy i epidemiologie, ew zdrowie publiczne. Jesli mozesz to wal na etat, lub rezka z rownowazym czasem pracy, majac na popoludnia mozna od rana ladnie dorobic w poz, rck a na weekendy polecam prowadzenie studentow w szkolach prywatnych
Polecam derme, transfuzjologie, med pracy i epidemiologie, ew zdrowie publiczne.
Jesli mozesz to wal na etat, lub rezka z rownowazym czasem pracy, majac na popoludnia mozna od rana ladnie dorobic w poz, rck a na weekendy polecam prowadzenie studentow w szkolach prywatnych