Sam nie wiem, czemu to piszę. Może chcę to z siebie wyrzucić, może podzielić bólem i żalem, przestrzec innych, a może po prostu liczę na wsparcie "mirkospołeczności", której losy śledzę w ciszy od wielu lat? Bez względu na powód, wiem że muszę spróbować wszystkiego, co da mi choć odrobinę ukojenia.
Nastał najgorszy okres w moim życiu, sytuacja, której nadal nie dowierzam i traktuję jak zły sen. Byliśmy parą przez 10 lat, "od zawsze i na zawsze", poznaliśmy się jeszcze w czasach szkolnych i choć przeszliśmy razem wiele, wiedziałem że czekało nas jeszcze więcej - do wczoraj...
Poświęciłem i dałem Jej wiele, może nawet wszystko. Była bliskość, zaufanie, troska, ciepło, poczucie bezpieczeństwa, wrażliwość, gotowość pomocy w każdej chwili, rozmowy o problemach, przyszłości i czas wolny, który spędzałem tylko z Nią. Choć wiele nas dzieliło, zawsze uważałem, że miłość stanowi spoiwo, które pozwoli przetrwać nawet najtrudniejsze chwile. Dlatego tak wielkim szokiem było usłyszeć wczoraj słowa, których nigdy, nawet w najgorszych koszmarach, nie spodziewałem się usłyszeć. Nie od Niej. "Jesteś wspaniałym człowiekiem, dostałam wszystko, ale nie mogę dać ci tego, czego oczekujesz i na co zasługujesz - miłości. Nie kocham cię, jesteś mi najbliższy, ale jako przyjaciel, a nie partner".
@werbus: Stary... będę pewnie brutalny... ale tak trzeba. Przechodziłem przez to niedawno. 1 Uświadom sobie że tak naprawdę to stałeś się pantoflem i dlatego stałeś się dla niej nudny... to był początek. 2 Raczej chodzi o bolca na boku albo - poznała kogoś innego - jeszcze bez seksu ale koleś ją kręci.. dlatego takie a nie inne decyzje. 3 Bądź świadom że jeśli Ty nie masz wiary w siebie - nikt inny Ci jej nie da. Jestes facet, WOJOWNIK!. TEraz walczysz z podstępnym wrogiem, bo nie atakuje jawnie tylko jest niewidoczny i atakuje w serce. WALCZ - o siebie 4 Schlej się a potem odnów przyjaźnie - z pewnością kogoś masz, wakacje zmień w przygodę, jedź coś zwiedzić czas gdy umysł będzie myślał o tym co robisz a nie o niej. Nie wiem na kiedy te plany miałeś ale jak by co zapraszam do Rumunii 5 Nie dzwoń i nie płaszcz się - bo pokarzesz jej że
Nastał najgorszy okres w moim życiu, sytuacja, której nadal nie dowierzam i traktuję jak zły sen. Byliśmy parą przez 10 lat, "od zawsze i na zawsze", poznaliśmy się jeszcze w czasach szkolnych i choć przeszliśmy razem wiele, wiedziałem że czekało nas jeszcze więcej - do wczoraj...
Poświęciłem i dałem Jej wiele, może nawet wszystko. Była bliskość, zaufanie, troska, ciepło, poczucie bezpieczeństwa, wrażliwość, gotowość pomocy w każdej chwili, rozmowy o problemach, przyszłości i czas wolny, który spędzałem tylko z Nią. Choć wiele nas dzieliło, zawsze uważałem, że miłość stanowi spoiwo, które pozwoli przetrwać nawet najtrudniejsze chwile. Dlatego tak wielkim szokiem było usłyszeć wczoraj słowa, których nigdy, nawet w najgorszych koszmarach, nie spodziewałem się usłyszeć. Nie od Niej. "Jesteś wspaniałym człowiekiem, dostałam wszystko, ale nie mogę dać ci tego, czego oczekujesz i na co zasługujesz - miłości. Nie kocham cię, jesteś mi najbliższy, ale jako przyjaciel, a nie partner".
W
1 Uświadom sobie że tak naprawdę to stałeś się pantoflem i dlatego stałeś się dla niej nudny... to był początek.
2 Raczej chodzi o bolca na boku albo - poznała kogoś innego - jeszcze bez seksu ale koleś ją kręci.. dlatego takie a nie inne decyzje.
3 Bądź świadom że jeśli Ty nie masz wiary w siebie - nikt inny Ci jej nie da. Jestes facet, WOJOWNIK!. TEraz walczysz z podstępnym wrogiem, bo nie atakuje jawnie tylko jest niewidoczny i atakuje w serce. WALCZ - o siebie
4 Schlej się a potem odnów przyjaźnie - z pewnością kogoś masz, wakacje zmień w przygodę, jedź coś zwiedzić czas gdy umysł będzie myślał o tym co robisz a nie o niej. Nie wiem na kiedy te plany miałeś ale jak by co zapraszam do Rumunii
5 Nie dzwoń i nie płaszcz się - bo pokarzesz jej że