I kolejna inba w szkole mojej żony ( ͡°ʖ̯͡°) W przedstawione sytuacji mamy dwójkę dzieci i ich rodziców.
* miejsce zdarzenia: świetlica szkolna * uczestnicy zdarzenia: dziecko 1, dziecko 2, ojciec dziecka 2
No i przebieg zdarzenia - pierwszego dnia jeden dzieciak popycha drugiego, nauczyciele interweniują ponieważ ten popchnięty lekko się poobijał, wzywają też rodziców obydwojga dzieci. Następnego dnia do świetlicy pierwsza przychodzi matka dziecka, które popchnęło i ojciec tego popchniętego/przewróconego. Niestety, tatusiek myślał, że nikt nie widzi więc najpierw wygarnął tamtemu dzieciakowi tekstem "_ja cię ku**** załatwię_" a potem sprzedał dzieciakowi takie uderzenie z otwartej dłoni w głowę, że dzieciak się okręcił i przewalił na podłodze po czym zalał
@PanBulibu: Nie odpowie za groźbę karalną. Najprawdopodobniej jeśli rodzice podejmą działania sprawa będzie się toczyć z art.157 kk lub 217 kk w zależności od tego co się dzieciakowi stało. Kilka osób nazwało to mylnie pobiciem co nie ma w tej sytuacji miejsca ponieważ kodeks karny definiuje pobicie jako co najmniej 2vs1.
* miejsce zdarzenia: świetlica szkolna
* uczestnicy zdarzenia: dziecko 1, dziecko 2, ojciec dziecka 2
No i przebieg zdarzenia - pierwszego dnia jeden dzieciak popycha drugiego, nauczyciele interweniują ponieważ ten popchnięty lekko się poobijał, wzywają też rodziców obydwojga dzieci. Następnego dnia do świetlicy pierwsza przychodzi matka dziecka, które popchnęło i ojciec tego popchniętego/przewróconego. Niestety, tatusiek myślał, że nikt nie widzi więc najpierw wygarnął tamtemu dzieciakowi tekstem "_ja cię ku**** załatwię_" a potem sprzedał dzieciakowi takie uderzenie z otwartej dłoni w głowę, że dzieciak się okręcił i przewalił na podłodze po czym zalał