Prowadzę serwis motocyklowy od 6 miesięcy i niestety musiałem trafić na dziwnego klienta.. Skuter naprawiony i stoi i czeka na odbiór od grudnia. Gość teraz nawet nie raczy odebrać telefonu. Niestety nie mam danych owego pacjenta. Chciałem mu wysłać przedsądowe wezwanie do zapłaty, ale nie mam jego nazwiska. Nie wiem jak to rozgryźć. Do tej pory nie myślałem o tym, by wziąć dane podczas przyjęcia do naprawy, a zrobiłem już około
@hemikalik: nic nie przygarniasz, wystawiasz pokwitowanie za parking i klientowi opada szczeka, wiec mowisz ze w rozliczeniu mozesz zabra auto (czesto jest mniej warte niz to parkowanie) podpisujesz umowe i tyle, teraz robi dla siebie juz zajebiste audi s2 (stalo u niego z 5 lat)
Prowadzę serwis motocyklowy od 6 miesięcy i niestety musiałem trafić na dziwnego klienta.. Skuter naprawiony i stoi i czeka na odbiór od grudnia. Gość teraz nawet nie raczy odebrać telefonu. Niestety nie mam danych owego pacjenta. Chciałem mu wysłać przedsądowe wezwanie do zapłaty, ale nie mam jego nazwiska. Nie wiem jak to rozgryźć. Do tej pory nie myślałem o tym, by wziąć dane podczas przyjęcia do naprawy, a zrobiłem już około