W sumie starzy wychowali mnie w strachu do błedów, jak w tej paście gdzie ziomek łyknął redpill pdk
anywyas, gdzieś w okolicach gimnazjum doszedłem do szczytowego momentu tej paranoji, gdzie analizowałem swoje własne wypowiedzi, zachowania i decyzje w kierunku maksymalizacji benefitów społecznych, w skrócie to zależało mi max żeby każdy mnie lubił i to tak naprawdę hardkorowo, kto tego nie przeżył temu ciężko będzie to przyblić, ale mniejsza
@Kocurovsky: been there done that. Najlepsze że czasem nawet mimo świadomości irracjonalności swojego podejścia i faktu, że overthinking niewiele zmienia o ile w ogóle, dalej lecisz i sam siebie wrzucasz w urojenia, któreby na równi można postawić z byciem atakowanym przez kogoś w realu w kontekście towarzyszących temu odczuć psychicznych, ehh Ja już się niby ogarnąłem dzięki psycho, ale cholernie współczuje ludziom którzy dopiero wkraczają na te scieżkę i wszystko przed
anywyas, gdzieś w okolicach gimnazjum doszedłem do szczytowego momentu tej paranoji, gdzie analizowałem swoje własne wypowiedzi, zachowania i decyzje w kierunku maksymalizacji benefitów społecznych, w skrócie to zależało mi max żeby każdy mnie lubił i to tak naprawdę hardkorowo, kto tego nie przeżył temu ciężko będzie to przyblić, ale mniejsza
Dopiero gdzieś niedługo po
Ja już się niby ogarnąłem dzięki psycho, ale cholernie współczuje ludziom którzy dopiero wkraczają na te scieżkę i wszystko przed