Gdybym miała wydać autobiografię, zatytułowała bym ją ''Nic śmiesznego''.
Aż mi wstyd pisać o tym przed teoretycznie obcymi ludźmi z normalnego konta, stąd ta zielonka. Ale do rzeczy.
Patrząc z boku na moje życie można odnieść wrażenie, że to całkiem mocne 6/10. Studiuje dziennie, dostaję stypendium, idzie mi bardzo dobrze. Mieszkam z rodzicami, nie muszę się zbytnio martwić o dach nad głową, ani o to czy wystarczy mi do pierwszego. Nie żyjemy na jakimś
@r_unaway: problem taki że nie akceptujesz siebie, żaden facet Ci nie pomoże. Więc zbierz dupę i zrób coś dla siebie samej, znajdź coś co Cię interesuje i przestań myśleć że ktoś inny Cię uszczęśliwi.
Od dziecka jestem nieśmiała. Boje się własnego cienia. Moja nieśmiałość jednak jest o tyle dziwna, że mogę zagadać do randomowej osoby napotkanej na ulicy i nie będe mieć z tym problemu, ale jeśli np. po tygodniu miałabym do tej samej osoby napisać, czy pójdzie ze mną do kina, w życiu bym się nie odważyła. Dlatego właśnie mam milion znajomych, a praktycznie żadnych przyjaciół. Nie umiem utrzymywać znajomości, ludzie bardzo szybko o mnie
Aż mi wstyd pisać o tym przed teoretycznie obcymi ludźmi z normalnego konta, stąd ta zielonka. Ale do rzeczy.
Patrząc z boku na moje życie można odnieść wrażenie, że to całkiem mocne 6/10. Studiuje dziennie, dostaję stypendium, idzie mi bardzo dobrze. Mieszkam z rodzicami, nie muszę się zbytnio martwić o dach nad głową, ani o to czy wystarczy mi do pierwszego. Nie żyjemy na jakimś