Zastanawiam się nad opłacalnością remontu domu, w którym nikt nie mieszkał od około 10 lat. Jest to typowa "kostka" z PRL. Dom jest piętrowy, wybudowany z czerwonej cegły kratówki: https://www.dropbox.com/s/k1eg3rp5ua0vovm/4.jpg?dl=0
@otheroneone: ja kończe remont, ale nie w takim stanie. Imho do zburzenia - szybciej i taniej wyjdzie niż zrywanie wszystkich tynków tak, żeby nie uszkodzić ścian, które znając technologie z prl trzymają się tylko dzięki temu tynkowi.
https://www.dropbox.com/s/k1eg3rp5ua0vovm/4.jpg?dl=0
Jest nieocieplony, do kompletnego remontu. Generalnie nie pachie w środku wilgocią, ściany w 90% wyglądają na suche poza paroma miejscami widocznymi na zdjęciach:
https://www.dropbox.com/s/zmt0et77emzu4g5/1.jpg?dl=0
https://www.dropbox.com/s/jyi8aj18g6joxz2/2.jpg?dl=0
https://www.dropbox.com/s/z6rlnesl91495g4/3.jpg?dl=0
Czy jest jakieś ryzyko, że dom mimo zerwania tynków do gołej cegły nie będzie nadawał się