Wracając z pracy miałem nietypowa sytuację w tramwaju. Kiedy zatrzymaliśmy się na kolejnym przystanku do tramwaju wbiega kobieta z siatką zakupów w każdej ręce. Nieszczęśliwie potknęła się w biegu i upadła na oba kolana tak, że twarz miała vis a vis krocza pana stojącego kawałek od miejsca w którym owa pani uklękła. Wszystko skończyłoby się dobrze gdyby nie niefortunny tekst owej niewiasty: "chciałam zdążyć puki stoi". Reakcja pasażerów i purpura na twarzy
meras

