Przekleństwo antropomorfizacji - czyli o nadawaniu cech ludzkich przedmiotom podobno nieożywionym.
Od kiedy pamiętam przedmioty w moim domu miały imiona. (Nie wszystkie oczywiście, przecież nie zwariowałam.) Był tapczan Karol, poduszka Hubert, czajnik Laila...
Maskotki przechodziły skomplikowane operacje wszczepiania serca. Z zachowaniem pełnej aseptyki, w znieczuleniu ogólnym, wszywałam im implanty. By mogły ODCZUWAĆ EMOCJE. Później bardziej spodobało mi się samo operowanie niż przyświecająca mi wcześniej idea więc wszczepiałam im różne rzeczy. Ot, plusy
Od kiedy pamiętam przedmioty w moim domu miały imiona. (Nie wszystkie oczywiście, przecież nie zwariowałam.) Był tapczan Karol, poduszka Hubert, czajnik Laila...
Maskotki przechodziły skomplikowane operacje wszczepiania serca. Z zachowaniem pełnej aseptyki, w znieczuleniu ogólnym, wszywałam im implanty. By mogły ODCZUWAĆ EMOCJE. Później bardziej spodobało mi się samo operowanie niż przyświecająca mi wcześniej idea więc wszczepiałam im różne rzeczy. Ot, plusy


Piszę kolejne wersje... #tworczoscwlasna #urzadskarbowy #podatki
źródło: comment_J2kJwIuTIV0Xj0GUQuVWG1yzGrtuiU66.jpg
Pobierz