siema mirki naszla mnie taka rozkmina na temat religii jesli rozwiazalibysmy problem zycia po smierci (ktory de facto jest waznym czynnikiem ktory naklania ludzi do wierzenia) np. wgrywajac ludzka swiadomosc do jakiegos symulujacego jakiegos rodzaju niebo to czy wspomniane wczesniej religie z czasem by wyginely? ciekawa sprawa ze takie potencjalne „cmentarze” stalyby sie soczystym targetem dla terrorystow ktorzy mogliby takie komputery ukrasc i kazdemu zrobic wieczny,niekonczacy sie koszmar np. powtarzajac najgorsze chwile
@Anty_Chryst: zgadzam sie z ta jebitna serwerownia,w ogole zastanawiam sie czy takie cos by przeszlo (na pewno jakies grupy spoleczne sprzeciwialyby sie temu bo na pewno jest to jakos kontrowersyjne moralnie)a nawet jesli to czy powstalyby jakies koscioly zarzadzajace takimi serwerowniami obiecujac ludziom wieczny spoczynek w zamian za przestrzeganie ich zasad?albo czy powstalyby jakies chore organizacje pozarzadowe robiace to samo ale w zamian za wyznawanie ich wlasnych zasad i zalecen