Szukam ja sobie jakieś przytulnej piwnicy w #warszawa i zauważyłem pewną prawidłowość. Co jakiś czas trafia się jakaś perełka, babcia płakała jak zapisywała w spadku i w ogóle. Dzwonisz, odbiera agencja (nieruchomości ( ͡° ͜ʖ ͡°)) i przemiła pani/pan mówi, że oferta aktualna, ale trzeba z góry zapłacić za dostęp do ich bazy i kontakt do właściciela... Te oferty to jakiś bait na naiwniaków? Normalny proceder w stolicy?

źródło: comment_l2gzu40Fx4DQ7y6f5TpczUeUWOKHJBnO.jpg
Pobierz