Biashara hi! ( ͡º ͜ʖ͡º)
Biashara hi! - Cześć! (suahili)
Mirki, dziękujemy bardzo za każde miłe (oraz niemiłe) słowo, jakie zostawiliście pod naszymi poprzednimi postami i na PW.
Poruszona
Biashara hi! - Cześć! (suahili)
Mirki, dziękujemy bardzo za każde miłe (oraz niemiłe) słowo, jakie zostawiliście pod naszymi poprzednimi postami i na PW.
Poruszona
@FunkyFresh: W ramach rekompenasty- proszę, oto order Strażnika TAGsasu!
źródło: comment_sN6MzkuVAdbXr5GZ1CFEHZDIkqVEynPc.jpg
Pobierz@worldmaster:
1. Dzień w szpitalu w Tanzanii zaczyna się podobnie jak w Polsce - od odprawy szpitalnej około godziny 8. Na odprawie dowiadujemy się o szczegółach popołudniowego i nocnego dyżuru: jakich pacjentów przyjęto oraz jakie nieprzewidziane sytuacje wystąpiły w tym czasie. Następnie, po zakończeniu odprawy, rozchodzimy się na obchód po oddziałach. W szpitalu, w którym pomagaliśmy, jest ich kilka, zupełnie innych niż w Polsce: pediatryczny, męski, żeński, położniczy, ambulatorium (mniej poważne schorzenia), mini-kliniki dedykowane kobietom w ciąży i opiece poporodowej nad matką i dzieckiem. Oczywiście, jest również izba przyjęć, na której zajmujemy się wszystkimi nagłymi przypadkami - nasi wolontariusze często asystują i pomagają przy założeniu gipsu oraz zszywaniu i opatrywaniu ran (których jest naprawdę dużo!). W klinikach możemy nauczyć się działań profilaktycznych. W szpitalu znajduje się również poradnia, gdzie można przebadać się pod kątem obecności wirusa HIV.
Nasz dzień w szpitalu może zakończyć się między 15:30 a 16.00. Później mamy możliwość pozostania z lekarzami dyżurnymi na dyżurze do rana. W trakcie trwania dyżuru z lekarzem opiekujemy się pacjentami z całego szpitala.
Jeśli nie zdecydujemy się na pozostanie - wracamy do miejsca zakwaterowania i mamy szeroko pojęty "czas wolny", który wykorzystujemy albo na odpoczynek, albo na akcje wśród lokalnej społeczności :).
2. Jasne, że nie ( ͡° ͜ʖ ͡°). Fundusze naszej Fundacji pochodzą z darowizn od wszelkiej maści sponsorów - zarówno dużych, jak i małych przedsiębiorstw. Organizujemy zbiórki publiczne - poznacie nas po charakterystycznych, fioletowych puszkach! Niektóre firmy przekazują nam sprzęt medyczny za darmo. Współpracujemy z lekarzami oraz położnymi, którzy bezpłatnie dzielą się z nami swoją wiedzą. Pieniędzy nie mamy zbyt wiele - tylko ogromne i znane fundacje nie mają z nimi problemu ( ͡° ʖ̯ ͡°). Nikt w Fundacji nie pobiera gratyfikacji z racji wykonywanych funkcji. Za rok (prawdopodobnie) będziemy mogli prosić o odliczenie 1%
1. Dzień w szpitalu w Tanzanii zaczyna się podobnie jak w Polsce - od odprawy szpitalnej około godziny 8. Na odprawie dowiadujemy się o szczegółach popołudniowego i nocnego dyżuru: jakich pacjentów przyjęto oraz jakie nieprzewidziane sytuacje wystąpiły w tym czasie. Następnie, po zakończeniu odprawy, rozchodzimy się na obchód po oddziałach. W szpitalu, w którym pomagaliśmy, jest ich kilka, zupełnie innych niż w Polsce: pediatryczny, męski, żeński, położniczy, ambulatorium (mniej poważne schorzenia), mini-kliniki dedykowane kobietom w ciąży i opiece poporodowej nad matką i dzieckiem. Oczywiście, jest również izba przyjęć, na której zajmujemy się wszystkimi nagłymi przypadkami - nasi wolontariusze często asystują i pomagają przy założeniu gipsu oraz zszywaniu i opatrywaniu ran (których jest naprawdę dużo!). W klinikach możemy nauczyć się działań profilaktycznych. W szpitalu znajduje się również poradnia, gdzie można przebadać się pod kątem obecności wirusa HIV.
Nasz dzień w szpitalu może zakończyć się między 15:30 a 16.00. Później mamy możliwość pozostania z lekarzami dyżurnymi na dyżurze do rana. W trakcie trwania dyżuru z lekarzem opiekujemy się pacjentami z całego szpitala.
Jeśli nie zdecydujemy się na pozostanie - wracamy do miejsca zakwaterowania i mamy szeroko pojęty "czas wolny", który wykorzystujemy albo na odpoczynek, albo na akcje wśród lokalnej społeczności :).
2. Jasne, że nie ( ͡° ͜ʖ ͡°). Fundusze naszej Fundacji pochodzą z darowizn od wszelkiej maści sponsorów - zarówno dużych, jak i małych przedsiębiorstw. Organizujemy zbiórki publiczne - poznacie nas po charakterystycznych, fioletowych puszkach! Niektóre firmy przekazują nam sprzęt medyczny za darmo. Współpracujemy z lekarzami oraz położnymi, którzy bezpłatnie dzielą się z nami swoją wiedzą. Pieniędzy nie mamy zbyt wiele - tylko ogromne i znane fundacje nie mają z nimi problemu ( ͡° ʖ̯ ͡°). Nikt w Fundacji nie pobiera gratyfikacji z racji wykonywanych funkcji. Za rok (prawdopodobnie) będziemy mogli prosić o odliczenie 1%


Habari za asubuhi - Dzień Dobry! (swahili)
Niewiele ponad tydzień temu składaliśmy sobie życzenia przy wielkanocnym stole (nie wszyscy, ale większość). Z pewnością gdzieś pośród wąsatych panów, wbitych w odrobinę za ciasne koszule, oraz wystrojonych kobiet padały w Waszym kierunku różne "hehe, życzonka": pieniędzy, dziewczyny ( ( ͡° ʖ̯ ͡°) ), przystojnego kawalera, udanego roku oraz zdrowia. W codziennym życiu nie zdajemy sobie sprawy jak ważne jest, dopóki go nie zabraknie. Często narzekamy na nasze polskie warunki szpitalne, zresztą całkiem słusznie - sytuacja mogłaby być dużo lepsza. Wyobraźcie sobie jednak szpital, w którym NIE MA rękawiczek/igieł/środków do dezynfekcji. Szpital, w którym lekarze nie mogą
@Fundacja_SASA: A jest jakiś powód, dla którego nie chcecie zaopatrzywać w sprzęt Polskich szpitali?