Siema wykopki, tag blackpill obserwuję od jakiegoś czasu z pozycji raczej przeciętnego członka społeczeństwa i nurtuje mnie jedna rzecz. Nie zamierzam w tym wpisie negować waszych teorii ani doświadczeń związanych z relacjami miedzypłciowymi ale chciałbym zadać wam jedno pytanie. Czy nie uważacie że kiszenie się w tym wykopowym sosie nie tylko jest kontrproduktywne ale też szkodliwe na was samych? To że będziecie wylewać tu swoje frustracje i czytać frustracje innych przecież nic
Komentarz usunięty przez moderatora