Od pół roku jestem singlem i zaczęło mi to mocno przeszkadzać. Przez dłuższy czas po rozstaniu, notabene z mojej inicjatywy, byłem pochłonięty pracą więc prawdę mówiąc nie miałem czasu się nad tym zastanawiać. Pracuje w niewielkiej firmie we Wrocławiu i kontakt z nowymi osobami jest dosyć ograniczony. Założyłem tindera, sparowało mnie z kilkoma dziewczynami ale nawet nie mam ochoty zaczynać czy kontynuować rozmów. Wszystko wydaje się być tak bardzo wymuszone.
Jestem po
Jestem po

mam jechać do Radomia? Są tam jakieś przerywniki? Czy może jednak jadę na Kutno i na ich galerię?
ludzie ratujcie...nie mam zakol, mam 186 cm, fryzjerka to lubi,
Dlaczego? Jeżeli coś sugerujesz to uzasadnij. Czy może jesteś fapaczem do opowiadania?