Pamiętam jak za łebka czytałem o największych polskich osiągnięciach wspinaczkowych. Byli to moi superbohaterowie. Zawsze gdzieś w głowie iskrzyła myśl - może ja bym spróbował czegoś takiego. Życie mijało a ja o tym zapominałem i sobie przypominałem - tak w kółko. Nic z tym nie zrobiłem. Zawsze jednak coś mnie do tych gór ciągło, pomimo że moim jedynym osiągnięciem było wejście nad Morskie Oko czy Gubałówkę, ewentualnie jeszcze zjazdy na nartach z Kasprowego Wierchu. W przeszłości miałem już też wykupiony trekking do BC Everest, ale w ostatnim momencie zrezygnowałem.
@ZajawkowiczeQ: Dzięki, to zależy. Najważniejsze to wybrać dobrą agencję. Może się mylę, ale wydaje mi się, że 250k - nie licząc przygotowania czy innych nieprzewidzianych wydatków. To jeszcze przede mną, ale uparłem się i muszę to zrobić. Na tę chwilę walczę ze swymi największymi demonami, bo bez tego to co najwyżej pojadę, ale do Ciechocinka.
1/365 - trekking do base camp Everest
Pamiętam jak za łebka czytałem o największych polskich osiągnięciach wspinaczkowych. Byli to moi superbohaterowie. Zawsze gdzieś w głowie iskrzyła myśl - może ja bym spróbował czegoś takiego. Życie mijało a ja o tym zapominałem i sobie przypominałem - tak w kółko. Nic z tym nie zrobiłem. Zawsze jednak coś mnie do tych gór ciągło, pomimo że moim jedynym osiągnięciem było wejście nad Morskie Oko czy Gubałówkę, ewentualnie jeszcze zjazdy na nartach z Kasprowego Wierchu. W przeszłości miałem już też wykupiony trekking do BC Everest, ale w ostatnim momencie zrezygnowałem.
Teram