Właśnie obejrzałem rozmowę Olejnik z Rostowskim. Dlaczego ja go nie doceniałem jak był w rządzie Tuska? Nie wiem jak uciszę te wyrzuty sumienia. Rostowski to ostoja, bezpieczeństwo i stabilny rozwój. Oczywiście, że odrobinę psioczyłem na niektóre decyzje, ale teraz rozumiem że Rostowski nie popełnił żadnej reformy pod publiczkę, wszystkie były podyktowane dobrem kraju i szczerym patriotyzmem. A teraz porównajcie go sobie z ministrem slajdów, który rzekomy rozwój miał zapewnić.