#anonimowemirkowyznania Dobry wieczór wszystkim tu zgromadzonym. Chciałbym prosić o poradnik jakiś jak pozbyć się #depresja. Wcześniej myślałem że udaje mi się ją zwalczać, ale znowu wróciła z taką siłą że mam ochotę olać wszelkie starania i dosłownie zamknąć się w piwnicy rodziców i żyć na ich utrzymaniu w izolacji jak jakiś hikikomori japoński, całymi dniami chińskie bajki oglądający. Nie chcę tak, chcę się z tego wygrzebać, ale mam coraz mniej sił na to wszystko. - Próbuję wychodzić do ludzi. Kończy się to samotnymi spacerami. - Ćwiczę na siłowni. Mam coraz mniej sił by chodzić, zauważyłem że ćwiczę wolniej niż zanim był nawrót depresji. - Staram się by mój mózg nie zastygł. Studiuję mądry kierunek i sam z siebie codziennie używam #duolingo. Od nawrotu depresji zmniejszyłem z 10 lekcji dziennie do 2, a niedawno w końcu do 1 bez ćwiczeń ze słuchaniem, minimum byle tylko streaka
@AnonimoweMirkoWyznania: widzę, że problem masz z wychodzeniem do dziewczyn oraz rozpoczynaniem rozmowy. Spróbuj w takim razie udać się na jakieś wydarzenie tematyczne związane z twoimi zainteresowaniami, będzie łatwiej nawiązać kontakt z kimś kto dzieli twoje pasje. Lubisz chińskie bajki? Wybierz się na konwent anime, takich nie brakuje. Dziewczyn tam także, sam widziałem. Usiądziesz koło nich i złapiesz okazję do rozmowy. Dalej trudno? Koszulka albo nawet cosplay z twojej ulubionej serii
@AnonimoweMirkoWyznania: cieżko Ci zagadać do nieznajomej na ulicy, rozumiem to. Dobrze, że uczęszczasz na konwenty-po to są właśnie, aby się socjalizować i poznawać nowych ludzi. Więc w takim razie na początek na konwentach staraj się rozpocząć dyskusję. Temat się łatwo znajdzie. Różowe tego chcą, po to przyjechały. Zdobędziesz wprawę i wszędzie będzie łatwiej. Odwiedź Magnificon nawet i bez stroju jeśli nie będziesz miał rozmowy. Sam planuję jechać nawet tylko na
Dobry wieczór wszystkim tu zgromadzonym.
Chciałbym prosić o poradnik jakiś jak pozbyć się #depresja. Wcześniej myślałem że udaje mi się ją zwalczać, ale znowu wróciła z taką siłą że mam ochotę olać wszelkie starania i dosłownie zamknąć się w piwnicy rodziców i żyć na ich utrzymaniu w izolacji jak jakiś hikikomori japoński, całymi dniami chińskie bajki oglądający. Nie chcę tak, chcę się z tego wygrzebać, ale mam coraz mniej sił na to wszystko.
- Próbuję wychodzić do ludzi. Kończy się to samotnymi spacerami.
- Ćwiczę na siłowni. Mam coraz mniej sił by chodzić, zauważyłem że ćwiczę wolniej niż zanim był nawrót depresji.
- Staram się by mój mózg nie zastygł. Studiuję mądry kierunek i sam z siebie codziennie używam #duolingo. Od nawrotu depresji zmniejszyłem z 10 lekcji dziennie do 2, a niedawno w końcu do 1 bez ćwiczeń ze słuchaniem, minimum byle tylko streaka