MIrki mam problem z koleżankami #rozowypasek . Otóż te karyny bujają się z swoimi nudnymi panami całe dnie, a potem opowiadają to mojej dziewczynie. Po czym jej się robi smutno, że nie spędzam z nią tyle czasu, gdyż w przeciwieństwie do tamtych gości - ja mam sporo zainteresowań oprócz #rozowypasek . Tłumaczę wszystko dziewczynie, sytuacja się uspokaja, niestety problem wraca od początku związku jak bumerang, co kilka tygodni.
SuperLos

