@PanPandek: podszedł do mnie jakis typ w garniaku i sie spytal z pretensją "co cie boli? Czy aż tak cie to boli, że Rychu Peja ma szanse dziś uczciwie zarobić?" A potem krzyknął do reszty komisji "wiecie co z nim zrobić" i mnie wyrzucili z lokalu, nie polecam
Ja byłem koło 11 i praktycznie same dziadersy głosowały. Jedna stara baba, która wspierała się o lasce, (a poruszała się wolniej niż mój kot podczas porannej drzemki) zdążyła tylko zagłosować na pistacje, wepchnąć trzęsącą się ręką karty do urny, po czym umarła. Najważniejsze, że spełniła obywatelski obowiązek ( ͡°͜ʖ͡°) #wybory
https://www.youtube.com/watch?v=iLzy9JQLftc
#kapitanbomba