W każdej, ale to w każdej branży jak masz coś do zaoferowania to mówisz o tym, promujesz to, chwalisz się tym. Jest jednak branża, która robi wręcz przeciwnie: HR. Nic się nie dowiesz, nic Ci nie powiedzą, a jak zaczniesz prosić o jakiekolwiek informacje to nazwą cię roszczeniowym milenialsem i #!$%@?, pozamiatane.
Rekruterzy są jacyś powaleni, oni są czasem bardziej oderwani od rzeczywistości niż politycy!
Specjalnie dla Twojego wpisu założyłam konto na wykopie :D Zabawna narracja, dużo w tym prawdy i rozumiem frustrację - opowiem jednak jak to wygląda z perspektywy rekrutera. Pracuję w agencji rekrutacyjnej, zajmującej się m.in. pozyskiwaniem pracowników z branży IT. Jako agencja rekrutujemy dla innych firm i to one dyktują nam warunki - to nie rekruterzy są powaleni i oderwani od rzeczywistości, tylko firmy. Nie możemy podawać wynagrodzenia, ponieważ to firmy sobie tego
Rekruterzy są jacyś powaleni, oni są czasem bardziej oderwani od rzeczywistości niż politycy!
Wyobrażacie sobie co by było gdyby HRy