Witam chciałbym opisać wam swoj największy problem z którym nie da się żyć. Po pierwsze leczę się na fobie społeczną, przyjmuje leki od psychiatry. Mam też duży problem z emocjami ale to nie o tym. Mój problem polega na tym że bardzo głośno przelykam śline, (do tego nadzwyczajnie dużo mi się jej gromadzi w buzi) O jedzeniu już nie wspomnę każdy rodzaj jedzenia czy jakieś jogurty, schabowy salatki itp, przelykam tak głośno
Jeżeli to nie bait, to #!$%@? sprawa.
Zostaje ci jedynie wyprowadzka do Azji, tam każdy ma #!$%@? na bekanie, smarowanie, chrząkanie iyp.