DarkOne
@Zaszczyk: Nie zemdlał, a strzelił mu kręgosłup. Wiem, bo byłem pierwszą osobą która z Nim rozmawiała (Byłem pod sceną) i zacząłem mu stabilizować odcinek szyjny, jak mnie nauczono. Sam kordon wokół Niego utworzyli uczestnicy, młodzi ludzie. Pokojowy patrol (A przynajmniej pan o którym napiszę) niestety w moim mniemaniu nie popisał się biorąc pod uwagę że potraktowano mnie jak natręta. Kazano mi "grzecznie odejść", po czym z myślą że mnie ktoś
