Byłem kiedyś z kolegą na basenie i narobiłem przypału. Czasami bawimy się w "holenderski holownik". Zabawa polega na tym, że podpływasz do gościa od tyłu, atakujesz jego odbyt stosując technikę "palec-grzebalec", zakotwiczasz się, tak jakbyś palcował żeńską pochwę, tylko że to jest odbyt kolegi, odwracasz się, zaczynasz płynąć, ciągnąć kolegą za dupę i wydajesz dźwięk w stylu "pyr pyr pyr pyr pyr" że niby jesteś statkiem holującym xD Jest to niewinna zabawa,
konto usunięte

