Poszukiwanie #pasta dwa, makaronowe bogaloo.
Ogólnie szukam takiej jednej, długiej jak cholera pasty, o tym, że przegrywów i karyny wysyłają do obozu-miasta gdzie żyją i budują nowy kraj czy coś takiego.
Pastolektor ją nagrał. Chyba z godzina słuchania, ale lektora już nie ma, a ja w pracy nie mogę słuchać past.
Ogólnie szukam takiej jednej, długiej jak cholera pasty, o tym, że przegrywów i karyny wysyłają do obozu-miasta gdzie żyją i budują nowy kraj czy coś takiego.
Pastolektor ją nagrał. Chyba z godzina słuchania, ale lektora już nie ma, a ja w pracy nie mogę słuchać past.



#pasta
Weźmy taką Żabkę. Wszyscy znają Żabkę. Dla wygody kasjerów w każdym sklepie sieci za ladą stawia się krzesła. Początkowo obsługa się cieszy, mają dodatkowe miejsce na posadzenie tyłka i będzie im się przyjemniej pracować. Mija miesiąc od wprowadzenia siedzisk na terenie całego kraju. Jest wrzesień. Idzie kulturalnie, wygodnie zarówno dla sprzedawców, jak i kupujących, bez spin. Kiedy klient podchodzi do kasy, pracownik wstaje, tak bowiem każe przyzwoitość. Kasuje, wydaje resztę, żegna się i znowu siada. Jak dłuższa kolejka, to oczywiście cały czas stoi.
Mija następny miesiąc. Mamy październik. Pracownicy co drugiej Żabki wracają na zajęcia na uczelni. Z dnia na dzień widać po nich oznaki zmęczenia. Nie wstają, gdy podchodzi klient. Kiedy ten prosi o paczkę papierosów z najwyższej półki, zaczyna się problem, jak tutaj unieść dupę nie unosząc jej? Robią minę rannego jelenia, patrzą smętnie w oczy kupującego i proponują inne szlugi, bo są zmęczeni i nie chcą wstawać. Większość klientów mięknie i decyduje się na te „inne szlugi”. W całym kraju więc spada sprzedaż Marlboro Ice Blastów. Żargonowo ludzie zaczynają na nie mówić